Anna Krzyżanowska – nauczyciel wychowania przedszkolnego w Przedszkolu nr 48 z Oddziałami Integracyjnymi w Zabrzu

Anna Krzyżanowska – nauczyciel wychowania przedszkolnego w Przedszkolu nr 48 z Oddziałami Integracyjnymi w Zabrzu

Anna Krzyżanowska, nauczyciel wychowania przedszkolnego w Przedszkolu nr 48 z Oddziałami Integracyjnymi w Zabrzu, zrealizowała już kilka projektów eTwinning. Projekt Let`s give a breath to Earth w krajowym konkursie Nasz projekt eTwinning 2010 zajął II miejsce w kategorii wiekowej 3-6 lat.

 

 

Jak dowiedziałaś się o eTwinningu?

Wzięłam udział w konferencji regionalnej promującej Program eTwinning w województwie śląskim, zachęcona przez dyrektor mojego przedszkola. Był to rok 2006 – początki programu. eTwinning od roku działał w Europie i w Polsce, ale już wtedy polscy nauczyciele prezentowali przykłady dobrych praktyk. Prezentowane projekty i idea Programu zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Niedługo później zarejestrowałam się na portalu eTwinning. To zabawne, ale nie zdawałam sobie wtedy sprawy, jak to wpłynie na moją prace i poszerzy perspektywy rozwoju osobistego…

Czy wcześniej realizowałaś projekty europejskie?

Nie. Słyszałam wprawdzie o projektach programu Comenius, ale wydawało mi się, że są przeznaczone tylko dla uczniów szkół średnich, głównie dlatego, że wiążą się z wymianą międzynarodową. Współpraca europejska dzieci w wieku przedszkolnym i realizowanie przez nie projektów brzmi być może trochę nieosiągalnie, ale tak naprawdę na tym etapie edukacji metoda projektu to codzienność! Wprowadzenie europejskiego wymiaru do naszej codziennej pracy stało się naturalne dzięki kontaktom nauczycieli, a potem dzieci, z grupami partnerskimi.

Co dają Twoim wychowankom projekty eTwinning?

Bez względu na tematykę projektu dzieci rozwijają umiejętności i relacje społeczne. Mam na myśli nie tyle tolerancję, czy szacunek wobec odmienności dzieci różnych kultur, bo myślę, że dzieci w tym wieku wręcz tych różnic jeszcze nie dostrzegają. Bardziej skupiamy się na kształtowaniu u nich umiejętności współdziałania – pracy w zespole, doprowadzania jej do końca, czy dokonywania wyborów. Efekty działania dzieci, szczególnie te widoczne na stronach internetowych, takie jak prezentacje aktywności, wspólnie wypracowane materiały projektowe, gry, quizy, czy nawet zwyczajne zdjęcia i prace dzieci, są dla nich szalenie motywujące. Odpowiednio dobrane metody pracy i rodzaje aktywności, oparte głównie na bezpośrednim działaniu sprawiają wtedy, że nawet wydawałoby się trudne zagadnienia, jak kwaśny deszcz, czy globalne ocieplenie omawiane przez nas w ramach projektu ekologicznego Let`s give a breath to Earth mogą być doskonale rozumiane przez dzieci.

W jakich dziedzinach edukacji czy kultury realizujecie projekty eTwinning?

Bardzo różnie. Realizowaliśmy i to kilkakrotnie projekty proekologiczne (”Let`s give a breath to Earth”, „A school year through a garden”) czy geograficzne („Sea through… overseas!”). Podejmowałyśmy także zagadnienia proeuropejskie rozwijając przy okazji kompetencje lingwistyczne dzieci poprzez kontakt z siedmioma różnymi językami partnerów („Celebrating International Days for a Special Reason”). Wartościowy, choć nie w pełni zrealizowany był także nasz projekt literacki promujący czytelnictwo wśród dzieci. W tym roku pomagamy dzieciom odkrywać i promować siebie samych, swoje środowiska i regiony w kontekście historycznym, w projekcie „musEUms”.

Skąd czerpiesz pomysły na tematy projektów?

Jestem w komfortowej sytuacji, gdy niektóre moje partnerstwa są stałe i otwarte na różnorodną tematykę. Kontaktujemy się ze sobą poprzez Skype, także w czasie wakacji, porównując priorytety w naszych placówkach na dany rok szkolny i szukamy zagadnień wspólnych dla wszystkich. To brzmi bardzo poważnie, ale tak naprawdę to sama frajda – pomysł na temat projektu albo poszczególne aktywności mogą być dziwne, kontrowersyjne, wręcz szalone. Pół żartem pół serio coś odrzucamy, zmieniamy, dodajemy tak, by w efekcie wyszło nam kreatywnie, adekwatnie do poziomu rozwojowego dzieci i dało im możliwość współdziałania. Dbamy o to, by końcowe efekty były rezultatem wspólnej pracy, z wykorzystaniem różnych narzędzi ICT.

Jak organizowałaś prace przedszkolaków podczas realizacji projektu?

Aktywności projektu są wpisane w aktywności zaprojektowane w ramach pobytu dzieci w przedszkolu. Tak naprawdę poprzez projekty realizujemy elementy podstawy programowej wychowania przedszkolnego. Różnica tkwi w tym, że dzieci pozostają w interakcji z rówieśnikami z innych krajów, wykorzystują przy tym wybrane narzędzia multimedialne, a efekty pracy mogą podziwiać z rodzicami w internecie. Myślę, że nie ma dla przedszkolaków trudnych tematów, trzeba je tylko odpowiednio dzieciom zaprezentować. Dzieci w tym wieku uczą się poprzez działanie, stad nasze aktywności oparte są na doświadczeniach, eksperymentach, organizujemy konkursy z udziałem rodziców, wycieczki tematyczne…

Czy dzieci w waszych projektach realizują zadania wykorzystując narzędzia internetowe?

Oczywiście, choć nie są one skomplikowane z uwagi na wiek dzieci. Dzieci samodzielnie rysują ilustracje w Paint, nagrywają pliki dźwiękowe, wpisują komentarze i krótkie teksty w Word. Planując projekt przewidujemy zadania realizowane online z pomocą nauczycieli oraz wirtualne kontakty dzieci podczas wideokonferencji, staramy się jednak zapewnić im też konkretny, namacalny aspekt projektu, stąd wzajemne przesyłanie paczek związanych z bieżącą tematyką projektu, z maskotkami projektu, rysunkami od partnerów, tradycyjnymi smakołykami, grami planszowymi wykonanymi przez rówieśników… Wyczekiwanie na przesyłki i ich otwieranie, ale tez oglądanie nowych materiałów, szczególnie tych wspólnie wypracowanych, na stronach internetowych, to przeżycia głęboko emocjonalne dla dzieci. A zauważyłyśmy, że im głębsze przeżycia emocjonalne i wielozmysłowe towarzyszą pracy nad projektem, tym zagadnienia w nim poruszane stają się dzieciom bliższe i lepiej rozumiane.

Twoje Przedszkole jest przedszkolem integracyjnym. Jak dzieci niepełnosprawne włączane są w aktywności projektowe?

Bardzo ważne jest dla nich właśnie to wielopoziomowe działanie angażujące zmysły i emocje. Dzieci mają swoje ograniczenia, ale też spore możliwości, które staramy się odkryć i twórczo wykorzystać. Jednym słowem organizujemy pracę nad projektem tak, aby zaktywizować każde dziecko, na miarę jego możliwości. Co ważne, przez widoczne efekty współpracy i ukazanie dzieciom ich wkładu w te rezultaty możemy podnieść ich poczucie własnej wartości i zmotywować do dalszego działania.

Jak organizowałaś prace na TwinSpace?

Szczerze mówiąc, w swoich projektach nie zawsze wykorzystujemy TwinSpace. To doskonałe narzędzie, gdy poszukuje się bezpiecznego środowiska wirtualnej nauki, szczególnie, gdy koordynatorzy chcą, aby dzieci bezpośrednio i samodzielnie komunikowały się ze sobą przez internet. To na etapie wychowania przedszkolnego jest nierealne. Ale owszem, wykorzystywaliśmy TwinSpace jako przestrzeń partnerską w projekcie polsko-grecko-australijskim, z uwagi na wspominane względy bezpieczeństwa i ochrony wizerunku dzieci z Australii. Narzędzia pozwalały nam publikować efekty współpracy i udostępniać je wąskiej społeczności dzieci i rodziców.

Jakiego wsparcia potrzebuje koordynator projektu eTwinning?

To oczywiste, że na pierwszym miejscu koordynatorzy projektu powinni wspierać się nawzajem. Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że podstawą sukcesu jest tutaj dobre partnerstwo. Ale na własnym podwórku nauczyciela koordynatora, w placówce, potrzebna jest przede wszystkim akceptacja ze strony dyrektora. W moim przedszkolu grono nauczycieli zaangażowanych w eTwinning liczy dziesięć osób. Koordynatorzy projektów mają u nas wolną rękę, jeśli chodzi o wybór tematyki i działań projektowych, mogą tez liczyć na pomoc w sfinansowaniu niektórych aspektów projektu, jak na przykład przesyłki pocztowe. Nauczyciele są ponadto nagradzani za osiągnięcia w programie eTwinning poprzez system motywacyjny.
Bardzo wartościowe jest wsparcie ze strony nauczycieli – w naszym przypadku powołaliśmy Nauczycielski Zespół Multimedialny, który umożliwia koordynatorom dzielenie się narzędziami przydatnymi do realizacji projektów. Akceptacji wobec naszych działań i włączania się w aktywności projektów oczekujemy też od rodziców naszych wychowanków. Ich zaangażowanie, a nawet zainteresowanie sprawia, że dzieci czerpią jeszcze większą radość ze swojej pracy i jej rezultatów.

Czy koordynatorzy oczekują wsparcia od instytucji zewnętrznych?

Bez wątpienia koordynatorzy szukają pomocy ze strony Narodowej Agencji eTwinning! I to nie tylko w zakresie umożliwienia im udziału w różnych formach doskonalenia zawodowego czy organizowanych konferencjach eTwinning , ale co równie ważne, w codziennych, technicznych sprawach, za pośrednictwem helpdesku. Gdy coś nie działa, lub raczej wydaje się, że nie działa, gdy coś jest niejasne, albo zwyczajnie nie wiadomo „gdzie kliknąć”, dobrze jest wiedzieć, że można się zwrócić do Was o pomoc. Myślę, że szczególnie nauczyciele rozpoczynający współpracę w ramach eTwinning potrzebują i oczekują pomocy NSS, właśnie poprzez helpdesk lub wskazówki na forum portalu www.etwinning.pl.

Moje miasto, Zabrze, znalazło interesujące rozwiązanie wspierające nauczycieli i będące swojego rodzaju nagrodą. Mianowicie za osiągnięcia w projektach eTwinning i Comenius nauczyciele mogą wnioskować o finansowanie kursów doskonalenia językowego, co jest w naszym mieście traktowane priorytetowo!

Jak projekty europejskie wpłynęły na Twój rozwój zawodowy?

Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że udział w Programie tak wiele zmieni w mojej pracy. To dwa różne światy!
Praca nad projektami i warsztaty w zakresie ICT sprawiły, że obecnie wykorzystuję multimedia na co dzień. Moje umiejętności w tym zakresie zmieniły się diametralnie, jeśli wspomnieć, że cztery lata temu szczytem fantazji była dla mnie prezentacja w dawnym PowerPoincie… Co prawda, jest nam teraz znacznie łatwiej, bo po wygranej w konkursach eTwinning 2010 wzbogaciliśmy się o nowy sprzęt komputerowy i oprzyrządowanie. Chcę jednak podkreślić, że brak sprzętu do wyłącznej dyspozycji realizujących projekt to nie przeszkoda. Radziliśmy sobie tak przez trzy lata i nieźle dawaliśmy czadu… Zresztą, są rzeczy cenniejsze od drogiego sprzętu…

Więc co jest dla Ciebie najcenniejsze w eTwinning?

Proszę mnie źle nie zrozumieć – sprzęt, multimedia, nagrody, eTwinningowe gadżety, to wszystko jest fajne. Niektórzy, na przykład, oddaliby poł królestwa za misia Twinnisia – eTwinningową maskotkę. Promocja dla przedszkola, czy szkoły, to także coś nieocenionego, bo wpływa na postrzeganie placówki w środowisku lokalnym i regionalnym, co daje wymierne korzyści jej pracownikom.
Ale ja najbardziej sobie cenię korzyści osobiste – kontakty z nauczycielami z innych krajów i, nie bójmy się tego słowa – przyjaźnie między partnerami. Kto by pomyślał, że dzięki Programowi eTwinning, a ostatnio także przez Mobilności Comeniusa, będę miała okazję brać udział w międzynarodowych Warsztatach Rozwoju Zawodowego, zdobywać nowe umiejętności i zarażać innych eTwinningowym entuzjazmem.

Zarażać entuzjazmem, czyli zachęcać do włączenia się do Programu?

Mocna drużyna eTwinningowa w przedszkolu, w którym pracuję, to mój punkt honoru. Koordynuję prace Zespołu Multimedialnego, zwiększa się ilość zaangażowanych nauczycieli tworzących nowe, cenne projekty, więc myślę, że rozwijamy się prężnie w tej dziedzinie. Prezentowałam także przykłady dobrych praktyk na krajowej konferencji dla nauczycieli. Bardzo się cieszę, bo niedługo zaprezentuję program eTwinning nauczycielom wychowania przedszkolnego w moim mieście, oraz w zaprzyjaźnionej Szkole Podstawowej. Odrobina zachęty, szczypta dobrej praktyki i kilka złotych rad – to mój przepis na początek eTwinningowej przygody.

Opis wyróżnionego w konkursie „Nasz projekt eTwinning – 2010” projektu „Let`s give a breath to Earth” można przeczytać tutaj.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Życzę kolejnych ciekawych projektów eTwinning, wiele radości, zadowolenia i sukcesów.

 

Rozmawiała
Gracjana Więckowska
grudzień 2010

Dodaj komentarz