Beata Lenartowicz – ambasador eTwinning

Beata Lenartowicz – ambasador eTwinning

Pani Beata Lenartowicz – nauczycielka języka angielskiego w Szkole Podstawowej nr 5 im. Szarych Szeregów w Bielsku Podlaskim, ambasador eTwinning w woj. podlaskim; zrealizowała wiele projektów eTwinning.

 

 

W jaki sposób, gdzie i kiedy dowiedziała się Pani o Programie eTwinning?
O programie eTwinning miałam szczęście dowiedzieć się podczas dorocznego spotkania nauczycieli języka angielskiego „English Teaching Market” zorganizowanego przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności w czerwcu 2005 w Starych Jabłonkach. Jedna z sesji spotkania była poświęcona współpracy międzynarodowej. Pani Gracjana Więckowska prezentowała wówczas portal eTwinning i opowiadała o możliwościach nawiązania współpracy ze szkołami europejskimi. Uznałam, że udział w programie jest doskonałą okazją dla szkoły, w której pracuję, a zwłaszcza dla uczniów do nawiązania współpracy, a co za tym idzie doskonalenia umiejętności językowych. Ze spotkania zabrałam ulotkę informacyjną na temat programu eTwinning. Po powrocie do domu postanowiłam zapoznać się z portalem. Po krótkim procesie rejestracji zabrałam się za poszukiwanie partnerów i to był właściwie początek wielkiej przygody, która trwa do dziś.

W jaki sposób realizowała Pani swój pierwszy projekt?
Pierwszy project eTwinning realizowany we współpracy ze szkolą z Wielkiej Brytanii nosił tytuł „Getting to know you” (zarejestrowany 4.10.2005). Przed rozpoczęciem projektu uzgodniłam ze swoimi uczniami oraz szkołą partnerską zakres współpracy, tematykę oraz sposób realizacji. Moi uczniowie czuli się współautorami projektu, byli bardzo zaangażowani w jego realizację. Wkrótce podjęliśmy decyzję o rejestracji kolejnego projektu „Virtual Bridge Connects Us” we współpracy ze szkołą z Malty (rejestracja 03.11.2005). Coraz większa grupa uczniów jak i nauczycieli przyłączała się do szkolnego Klubu eTwinning. Powstawały coraz to nowe i coraz ciekawsze prezentacje multimedialne opowiadające o kulturze i tradycjach naszego kraju i regionu. Piękno i kultura Malty urzekała nie tylko uczniów i ich rodziców, ale również i nauczycieli naszej szkoły. W rezultacie projekt ten okazał się być strzałem w dziesiątkę. Ogromną satysfakcję przynosiła moim uczniom możliwość publikowania własnych materiałów oraz oglądania prac rówieśników z Malty na blogu internetowym. Dzieci partnerskich szkół zaprzyjaźniły się, a nawiązana korespondencja mailowa trwała jeszcze długo po zakończeniu projektu. W kwietniu 2006 postanowiliśmy zgłosić projekt do konkursu „Nasz projekt eTwinning”. Ku wielkiej radości naszej i naszych maltańskich partnerów otrzymaliśmy I miejsce w ogólnopolskim konkursie w kategorii wiekowej 7-12 lat (czerwiec 2006). Już wówczas wiedzieliśmy, że praca nad projektem będzie kontynuowana w kolejnym roku szkolnym, oraz że rozszerzymy naszą współpracę na kolejne kraje europejskie.

A czy zmienił się tryb Pani pracy podczas realizacji kolejnych projektów eTwinning?
Pierwsze nasze projekty miały charakter ogólny, dotyczyły zagadnień kulturowych. Podczas doboru tematyki i treści do kolejnych projektów precyzowaliśmy zagadnienia, zawężaliśmy obszar działania, a jednocześnie poszukiwaliśmy nowych rozwiązań technologicznych. Zaczęliśmy wprowadzać nowe narzędzia ICT, pojawiły się pierwsze filmy wideo. Zmiany dotyczyły też czasu pracy nad projektem. Projekt „Respect and Remember” realizowany przy współpracy ze szkolą brytyjską trwała tylko miesiąc. Jego tematem była II wojna światowa. Szkoły partnerskie dyskutowały o faktach historycznych dotyczących Europy i świata, ale przede wszystkim koncentrowały się na lokalnych wydarzeniach, bohaterach i świadkach tamtych dni. Nie poprzestawaliśmy na tym co już umiemy. Ciągle poszukiwaliśmy nowych rozwiązań. W jednym z kolejnych naszych projektów „Where are our smiles from?” zastosowaliśmy technikę animacji polegającą na łączeniu sentencji obrazów stałych oraz obrazów stałych i ruchomych. Poszukiwaliśmy nowych możliwości i narzędzi prezentacji naszych prac.

Przepraszam, a ile projektów zrealizowała Pani i w jakim czasie?
Nasza przygoda z eTwiningiem trwa czwarty rok. Mamy na swoim koncie dziewiętnaście projektów. Jedne z nich to projekty krótkie 1-3 miesięcy, inne długie nawet 2-letnie.

Nauczyciele często pytają jak pogodzić prowadzenie projektów eTwinning z realizacją podstaw programowych czy tzw. minimum programowego?
Minimum programowe szkoły polskiej wbrew nazwie jest bardzo bogate i nasuwa wiele pomysłów na projekty eTwinning, często stanowiąc ich doskonalą inspirację. Tak było w przypadku wspomnianego już projektu „Respect and Remember”. Uczniowie klasy szóstej na lekcjach historii realizowali treści dotyczące II wojny światowej, na lekcjach języka polskiego analizowali literaturę okresu wojennego. Tak szczęśliwie się złożyło, że uczniowie zaprzyjaźnionej szkoły brytyjskiej również poruszali na lekcjach te zagadnienia w tym samym czasie. Decyzja o podjęciu tego tematu była zatem bardzo oczywista i bardzo szybka. Dzięki projektowi lekcje historii zyskały na atrakcyjności. W obu szkołach odbyły się spotkania z kombatantami. Odbyły się wystawy pamiątek z II wojny światowej zgromadzone przez uczniów przy dużym zaangażowaniu rodziców, dziadków i przyjaciół szkoły. Uczniowie mogli pochwalić się własną twórczością artystyczną na blogu internetowym projektu. Prezentowali własną poezję, prace plastyczne, śpiewali piosenki z lat wojny. Warto tu wspomnieć, że nasza szkoła nosi imię Szarych Szeregów. Przy okazji poszerzaliśmy własną wiedzę na temat patrona szkoły, realizując przy tym program wychowawczy szkoły, jak również dzieliliśmy się zebranymi przez nas informacjami z zaprzyjaźnioną szkołą brytyjską.

Czyli, powiedzmy to wyraźnie, Pani zdaniem projekty eTwinning nie tylko nie stanowią przeszkody w realizacji materiału programowego, ale wręcz pomagają?
Projekt eTwinning wpleciony w treści programowe sprawia, że realizacja materiału staje się bardziej atrakcyjna zarówno dla ucznia jak i nauczyciela. Chęć udziału w projekcie sprawia, że uczniowie bardziej się starają, prace wykonane przez uczniów są ciekawsze i bardziej dopracowane. Uczniowie prezentują się przecież przed rówieśnikami z innej szkoły europejskiej, mają okazję pochwalić się swoimi osiągnięciami i wiedzą, ale przede wszystkim pracując nad wykonaniem wspólnego zadania uczą się efektywnej współpracy oraz odpowiedzialności.

Pani doświadczenia głownie obejmują lekcje języka angielskiego. A czy ma Pani także doświadczenia z realizacji projektu, który wymagał współpracy nauczycieli innych przedmiotów: historii, przyrody, matematyki….?
Jak dotychczas wszystkie nasze projekty wymagały współpracy nauczycieli innych przedmiotów. Trudno byłoby znaleźć nauczyciela w naszej szkole, który nie wniósłby swojego udziału do realizowanych projektów. Moja radość jest tym większa, że nie tylko nauczyciele nauczania wczesnoszkolnego, nauczyciele poszczególnych przedmiotów, ale również nauczyciel bibliotekarz oraz nauczycielki świetlicy szkolnej czynnie i chętnie podejmują działania w ramach realizacji projektów.

Czy ma już Pani wypracowane sposoby zachęcania wszystkich dzieci w klasie do aktywności? Proszę podzielić się swoimi doświadczeniami.
Moi uczniowie bardzo lubią oglądać prace powstałe podczas realizacji projektów, zarówno wykonane przez naszych partnerów jak i uczniów naszej szkoły. Każde dziecko chce i bardzo się stara, aby mieć swój udział i móc obejrzeć swoją własną pracę wykonaną w grupie lub samodzielnie wśród zasobów projektu. Zauważyłam, że dzieci z klas I-III bardzo chętnie wypowiadają się do kamery. Ogromna chęć mówienia do rówieśników z innych państw sprawia, że dzieci przełamują nieśmiałość i nabierają pewności siebie w posługiwaniu się językiem angielskim.

Jakimi argumentami zachęcałaby Pani innych nauczycieli do włączenia się do ‘Rodziny eTwinning’?
Nauczyciele często zastanawiają się jak zmotywować uczniów do nauki, do doskonalenia umiejętności językowych. Udział w programie eTwinning sprawia, że nikogo już dłużej nie trzeba przekonywać o potrzebie uczenia się języków. Kontakt mailowy z rówieśnikami ze szkół europejskich, videokonferencje, publikowanie własnych prac na blogu internetowym, wymyślanie zadań, zagadek, quizów, które będą rozwiązywane przez kolegów z zaprzyjaźnionych szkół sprawia, że nauka języka staje się potrzebna, łatwiejsza, bardziej naturalna.

A jakie argumenty Pani zdaniem przekonają dyrektora szkoły, że naprawdę warto realizować projekty eTwinning ze wszystkich przedmiotów i na każdym poziomie nauczania?
Przede wszystkim wzrasta motywacja uczniów do nauki języków obcych, poszerza się oferta edukacyjna skierowana do uczniów i kandydatów, jak również wzrasta prestiż szkoły.

Mam to ogromne szczęście, że mojej Pani dyrektor nie trzeba przekonywać do naszych projektów. Mamy jej pełną akceptację i wsparcie.

Jak przekonać rodziców naszych uczniów do wsparcia działań projektowych w ramach eTwinningu?
Myślę, że kiedy rodzice widzą, jak wiele radości sprawia ich dzieciom udział w projektach eTwinning już wówczas są przekonani, że warto wspierać ich działania i chętnie sami się włączają w realizację projektów.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

Rozmawiała
Gracjana Więckowska
27.04.2009 r.

Dodaj komentarz